Greasy Butcher
Nad Slickhaven wstaje nowy dzień, a kołysany porannym wiatrem szyld w kształcie tasaka lekko poskrzypuje. Będzie go trzeba naoliwić, ale nie teraz, w końcu klienci czekają.
Witaj, w czym może służyć najlepszy rzeźnik w mieście? Tego tłustego świniaka każdy by chciał, jednak gdy twoja sakiewka ma o jedną dziurę za dużo, to znajdzie się coś dla tych mniej zamożnych. Na przykład jedno z tych mięs, które smakują jak kurczak, choć wcale kurczakiem nie są. Najlepiej nie zadawać zbyt wielu pytań. Greasy Butcher w końcu nie jest zbyt rozmowny. Nikt jednak nikt nie żywi doń żalu. Samotność i praca na dwie zmiany sprawiają, że człowiek staje się markotny.
Nadchodzi noc. Kłódka na drzwiach zakładu już zatrzaśnięta – czas wyruszyć na łowy. Władca Slickhaven powierzył mu misję odnalezienia i zgładzenia bestii – olbrzymiego wilka, który sieje postrach wśród gospodarstw poza murami miasta.
W jednej ręce pochodnia, a w drugiej tasak. Tak właśnie zaczyna swoją nocną zmianę.

Greasy Butcher charakteryzuje się zwierzęco-skórzaną kompozycją zapachową, która utrzymuje się na brodze cały dzień.
Budowa zapachu:






